Skip navigation

Monthly Archives: Czerwiec 2011

no, czy jakoś tak 😉

chciałam napisać o czach, ale żeby to zrobić muszę zacząć intensywnie myśleć, a żeby myśleć trzeba mieć jeszcze do tego chęci.

Chymmm… ja ich nie mam, więc postanowiłam, że kiedyś przedstawię moje postacie.

Kiedyś.

Kiedy mi się zechce myśleć.

Cóż za leń!

Kurcze, coś mi się z N robi. Jakieś takie nie mrrrawe..

O! Mam coś z większym sensem do tego wpisu.

Dnia 1.07.2011 roku zostanę jaskiniowcem!

Zero internetu, zero kablówki. Ojciec pojedzie do senatorium.

Super! Będę siedzieć przed książką lub na zewnątrz całymi nocami, bo za dnia jest głupie słońce.

A tak mogłabym wziąć laptopa papity i siedzieć TUTAJ czy na tym dziwnym CZATPOLU przez…

non stop!!!

A wszystko przez to, że się wyprowadzam.

Tsa, bo w lipcu się wyprowadzę i od razu będę miała internet w nowym domu :/

Kurde. Babci sranie, hipisa rzyganie!

W cuda nie wierze.

A najlepsze w tym wszystkim jest to, że przeprowadzam sie do jeszcze większej dziury niż ta w której mieszkam.. Nazywają mnie Vegas… Jak to się nazywa?  Chyba ironią się to nazywa.

Fuck!

Nieważne, w każdym bądź razie znikam na trochę.

Dobra, na serio nie ważne.

haha, napisałam dwa „nieważne” w inny sposób i żadnego mi nie poprawiło @__@

joj, nie ważne.

Hayley Williams jest świetna, zazdroszczę jej wszystkiego. Może poza ta ch*jową sytuacja w jakiej się znalazła, ale wszystkiego.

Stand Up, Rock Out!

posłuchajcie sobie Rise Against – Make It Stop.

Bardzo fajne, a ja spadam. To okienko brata..

15 minut…

nie ważne.

papa; )

 

Reklamy

No, paznokcie. Wszyscy wiemy czym są paznokcie. Zadając pytanie „Co możesz powiedzieć o paznokciach?” ludzie stają się dziwni. Na przykład taka Mo i mój brat M w sobotę (18stego czerwca) na działce w Mrzygłodzie.

Na schodach przed domkiem.

Mo: Czasem się je obgryza.

V: Głupi ludzie.

Mo: Śmiertelnicy.

V: Dokładnie. Nie myłam zębów o fuck!

Mo: Ja też, o fuck!

V, Mo: O fuck!

Mo: Bąk

V: Jeśli wolisz..?

Mo: Ale ktoś sobie to skojarzy.

V: Dobra, mówmy o paznokciach. Niektórzy mają fajne paznokcie, prawda? Tylko skórki… Ja mam okropne skórki.

Mo: niektórzy do środka, niektórzy na zewnątrz.

M: Są normalne. Można je pogryźć, dziabnąć nimi w oko, nacharać komuś nimi na głowę, wydłubać gila! (powiedział z przejęciem)

Mo: No super, twój brat.. Ty to napiszesz?

V: No.

Mo: Ach, paznokcie, napiszmy może piosenkę.

„paznokcie, paznokcie,

paznokcie, paznokcie,

paznokcie..” – piosenka z reklamy Cisowianki Prelage.

Mo: Jedzie twój tir!

V: Trak.. Tir!!

Mo: O sobie klekocze bocian.

V: Paznokcie!!

Mo: Też ma, a nie w sumie to pazury. Ale też paznokcie. Jak tam twoje paznkocie u stóp?

V: Okropne” Ja i Drama na wyspach Bahama”

Mo: Tak i jego paznokciami. Gwiezdne paznokcie.

V: Gwiezdnokcie albo pazno gwiezdy.

Mo: To już nie (…)  „Piszesz swoje pazno- gwiezdy?” (…) Może coś teraz z wiochą..? Wioznokcie, znokciewioch.. Coś mi siało na uchu.. Brum, brum, brum, brum, brum, pa paa.

V: Śmierdzi paznokciem to znaczy piwem.

Mo: Jak może śmierdzieć paznokciem?

Bardzo fajne paznokcie.

Mo:(zakładając kask) Mam dwie głowy, co dwie głowy to nie jedna.

Jakiś czas później, leci „I don’t care” Fall Out Boys, siedzimy w domku.

V: Co powiecie teraz o paznokciach?

Mo: Nie, powiem o rekach. Pieką mnie.

M: (coś rysuje) Są głupie.

Mo: A ty co powiesz o paznokciach?

V: Gorąco mi.

Mo: Jestem cała w tym drzewnym soku (rozpacz)

V: Muchy wokół nas latają. Dwie muchy koło mnie latały, myślałam, że to pszczoły to stałam chwile nieruchomo.  Nawias , zawias, pawias, srawias.. O śmieje się ze mnie. Mucha ale ona dziwnie lata.

M: (próbuje zabić muchę długopisem)

Chwilkę później,  „Planetary (GO!)” MCR

V: M, bo ci wpierdolę. M, przestań. M spróbuj, a Ci wjebie. Zabawki, jej, zapałki nie sa dla dzieci !!

Mo: Patrz Vegasie twój kapelutek (powiedziała zakładając jakąś stara czapeczkę na głowę uśmiechając się przy tym jak debilka)

Kolejną chwilę później, znów na schodach przed domkiem.

V: Jestem Hardcorem – powiedział mój brat myjąc łyżkę, którą wrzucił do ketchupu taty. Jestem motorem – powiedział do mnie motocykl, gdy byłam na haju.

Mo: (śmiech) Skąd to wytrzasnęłaś?

V: Przed chwila wymyśliłam.

Mo: Idź to zapisz, bo zapomnisz.

V: (po chwili milczenia) tak, lepiej tak zrobię.

Wróciłam do domku i siedzę w fotelu.

Pomyślmy, paznokcie…

Nie pomyśle, właśnie mnie Mo zablokowała i się gapi.

” This is the new shit” M.M.

” My medicine” TPR

Na zewnątrz, gdzie wszyscy pracują.

V: A może powiecie coś o paznokciach?!

(Mo zaciesza)

” I’ll attack” 30STM

Dłuższą chwilę później.

Ciocia: Patrzcie jakiem mam paznokcie (pokazuje nam ślicznie pomalowane paznokcie u wypielęgnowanej dłoni) Przyjdźcie to Wam pomaluje.

No, więc to by było na tyle. O paznokciach z mojej strony. Poszłam do cioci. To znaczy byłam ja tylko u cioci, bo Mo nie była, bo był to dzień Alicji, choć moja babcia to Janina. Ale skutkiem tej wizyty są moje paznokcie.

Właśnie znalazłam coś genialnego.

Jak zwykle na heart’ach, tylko to potrafię robić całymi dniami – przeglądać zdjęcia.

Oto one:

 




Kto się na prawdę napracował przy tych owocach i warzywach, niesamowite.

Dobranoc 😉

 

Paluszki dlatego, że właśnie je jem, a nie powinnam. Miałam nic nie jeść po osiemnastej. No mówi się trudno.

Kuzyka ma zamiar się przenocować, bo u mnie ponoć wcześniej wstaje. Fajna sprawa, tylko tym razem nie będzie panicznego śmiechu w kuchni przed telewizorem bo wydaje nam się ,  że ktoś chodzi po przedpokoju dlatego, że nie mam już telewizora w kuchni,a  szkoda, bo pooglądałybyśmy W jak wendeta, czy jakoś tak to tam się nazywa.

Śmierć, papierosy, czaszki i tatuaże.

O tym chciałam dzisiaj.

Znalazłam fajne zdjęcia w internecie i chce je pokazać.

Pierwsze to Zobie Boy, jego tatuaże sprawiły, że jest jeszcze bardziej przystojny.

Ludzie są zupełnie dziwni. Mówiąc śmiertelnik przychodzi mi na myśl głupi, leniwy człowiek. W sumie to prawda. Sama jestem człowiekiem, a czasem mam taką chęć telepnięcia ludzkością, żeby zaczęła godnie żyć i cieszyć się, że żyje… Ja pierdziu…  Nie wiem jak można być na przykład takim plastikiem „oho ho, mam chłopaka dresa, który mnie obroni przed wszystkim, będę zyła wiecznie, bo Edward przyjdzie mnie zmienić” Żebyś się nie zdziwiła, jak zamiast Edwarda wampira trafi Ci się Edward nożycoręki, a twój chłopak stanie się metalem. Jejku.

hah, przyszedł właśnie do mnie mój najmłodszy brat i pyta: „kto to jest? (..) jest fajny „. Cudne dziecko 🙂

Dobra, nie ważne. Życie ludzkie jest żałosne i to by było na tyle.

Dalej mam dwa fajne zdjęcia:

Moja młodsza siostra właśnie mi oznajmiła, że chce jej się pierdzieć. Na balkonie. Na głos i się śmieje tak samo jak koza płacze, ma też czkawkę. Ja nie mogę -.-  Jakaś kobieta idąca chodnikiem spojrzała na nią, zapewne jak na głupią.

W każdym bądź razie. Ładne prawda?

Mi się podobają Wam nie muszą 😉

A to wesołe podejście do zapalniczek, których jestem miłośniczką.

I jeszcze jedno.

Gdy je zobaczyłam moja pierwsza myśl to „Ciekawe kiedy umarł?”

Piętnaście papierosów…

 

HELLO będzie mi się kojarzyć z boskim basistą, który po koncercie na którym padał deszcz, a my staliśmy pod sceną podszedł do nas i każdemu takie:

HELLO po czym stanął na przeciwko mnie i się tak na mnie patrzył, więc patrzyłam się na niego i on mi powiedział takie uśmiechnięte:

HELLO na co ja mu: HI i nadal do niego suszyłam zęby. (oddech)

Ale wyglądaliśmy…  jak zmokłe kury…

Ale dostaliśmy darmowe płyty i autografy i jeeeejku, jaki basista. (oddech)

Alee! na zdjęciu tylko oni wyglądali pięknie, bo my byliśmy mokrzy…

Dobra, dobra. Już wyjaśniam.

Poul Lisak & After The Ice.

Trasa koncertowa po polsce.

Byli w Sanoku, nie wiem kilka tygodni temu.

Przestawiłam się na angielski i ide po autograf do perkusisty,a  ten po polsku mówi.

Z jednej strony super z drugiej sarkastyczne super.

Nie ważne.5 second rule

Dobranoc 😉